Startowa Świat Lucky Porady Porady od Lucky Team Konie w obiektywie – źrebaki

Konie w obiektywie – źrebaki

3 min read
0
1
1,634

Źrebak to nic innego jak szaleństwo na kopytach: nagle puszcza się dzikim galopem przed siebie, wykonując po drodze liczne akrobacje i szalone przewroty, by w jednej chwili zatrzymać się raptownie. Wszystkiemu czujnym okiem przypatruje się matka, która naturalnie również jest świetnym obiektem do zabawy w oczach rozbrykanego konika. Cierpliwie znosi jego zaczepki, dając sobie wejść na głowę – dosłownie i w przenośni. Kiedy ta rozrywka się znudzi, źrebak dostrzeże przelatującego motyla, z którym przecież można urządzić sobie wyścigi, poskubie trawy, kory drzewa – a może i kamień też dobrze smakuje? Jest tyle rzeczy do zrobienia! Tyle (wywalone słowo) do odkrycia! Wystarczy łyk mleka, odrobina snu… I można szaleć dalej!

 

Kuce Walijskie – w pierwszych tygodniach życia źrebak otoczony jest troskliwą opieką klaczy, która nie dopuszcza do niego innych członków stada.


W stadzie, u boku matki, źrebak czuje się bezpiecznie. Z ciekawością i bez strachu obserwuje zbliżającego się fotografa.
Ogon klaczy jest często wykorzystywany przez źrebaki jako schronienie przed dokuczliwymi owadami.


Źrebaki jak wszystkie małe zwierzęta cechuje niespożyta energia i chęć do zabawy.


Z tego uroczego źrebaka wyrośnie niezwykle silny kuc. Szetlandy, mimo iż wyglądają jak pluszowe przytulanki, potrafią uciągnąć ciężar dwukrotnie przewyższający ich wagę.


Mały ogierek Quarter Horse kolorem na razie przypomina matkę kasztankę. Jednak jasna piegowata skóra i błękitne oczy zdradzają, że gdy dorośnie będzie pięknej szampańskiej maści.


Choć ma dopiero jeden dzień, mały Islander próbuje już swoich sił w galopie.


Choć wygląda jakby się uśmiechał, ten źrebak najwyraźniej wyczuł jakiś interesujący zapach. Taki odruch odwijania górnej wargi, najczęściej obserwowany u ogierów, nazywamy flehmenem.

Załaduj więcej w Porady od Lucky Team
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej artykułów tego autora Kasia

Nazywam się Katarzyna Zawalska-Furtak. Swoją przygodę z końmi rozpoczęłam jako mała dziewczynka, szybko stała się to moją pasją, a teraz także sposobem na życie. Kurs instruktorki ukończyłam w 2003 roku w Lewadzie. W 2007 roku ukończyłam studia podyplomowe Hodowla Koni i Jeździectwo na Uniwersytecie Rolniczym we Wrocławiu, oraz kurs sędziowski w Lesznie. Obecnie pracuje jako instruktor rekreacji w zaprzyjaźnionej stajni. Prowadzę także treningi dla osób indywidualnych posiadających własne konie. Zajmuje się przygotowaniem do odznak jak i do egzaminu na trzecia klasę sportową. Czynnie sędziuje, posiadam druga klasę sędziowską w skokach przez przeszkody. W 2016 roku zostałam wybrana do kolegium sędziów w województwie śląskim.

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Derka dla konia. Jaka będzie odpowiednia dla naszego wierzchowca?

Kiedy na dworze robi się zimno, wyciągamy swetry oraz kurtki, a nasze konie nabierają zimo…