Sezon na źrebaki!

3 min read
0
1
1,180

Kolejny wiosenny artykuł przed Wami, mam nadzieję, że nie zanudzam ale przecież nie mogło zabraknąć wpisu o źrebakach, które jak co roku pojawiają się zwykle na wiosnę. Jak najlepiej wziąć się za źrebaczkowe kadry? Wg mnie najlepiej jest usiąść na pastwisku…i gotowe.

Pamiętajmy, aby pozwolić tym końskim dzieciom samym podejść, nie gońmy ich, nie czajmy się, aby czuły się w naszym towarzystwie bezpiecznie, szczególnie jeśli mamy do czynienia z kilku dniowymi oseskami, które pomimo tego, że są ciekawskie jeszcze wolą schować się za mamą.
Tutaj w Stajni Neptuno z Don Dalvaro, fot. Dorota Bieniek Fotografia

Oczywiście można również zrobić zaaranżowane zdjęcia w terenie. W tym przypadku potrzebujemy kilku osób do pomocy i matki źrebaka lub np. w przypadku odsadków-drugiego źrebaka, kumpla z pastwiska jak to zrobiłam w Nowym Targu w Stajni Neptuno słynącej z pięknych koni PRE i PSL.

Jednak moim zdaniem najpiękniejsze są zdjęcia luzem z pastwiska, miejsca gdzie źrebię biega swobodnie przy matce i czuje się bezpiecznie. Nie zapomnijmy jednak o bezpieczeństwie również naszym, klacze są różne- każdy to wie, ja mówię, że klacz to stan umysłu 😛 A karmiąca matka może wygonić intruza z pastwiska więc nie bądźmy nachalni…

Jeśli macie możliwość poszukajcie ciekawego miejsca , ja w Stajni Wild West w Rozwadzy dzięki uprzejmości właścicieli wsadziłam klaczkę O’Mary w maki, matka stała tuż obok dzięki czemu źrebię nie było zestresowane wyjściem poza stado i pastwisko.


Pomimo wszystkich możliwości i pomysłów ja nadal jestem za swobodnymi zdjęciami z pastwisk gdzie czuć spokój, brak stresu i przejęcia aparatem

Nie zapominajmy również o matkach i silnych stadnych więziach, które rewelacyjnie wychodzą na zdjęciu. Tutaj kadry ze stajni Liderów w Czerńcu na północy kraju. Stado AQH.

Życzę Wam owocnych źrebakowych kadrów!

Nazywam się Kinga Kłaptocz-Drapa w świecie jeździeckim jestem bardziej znana jako Kinga K-D Photography. Z końmi i fotografią związana jestem od dziecka. Obecnie zdjęcia to pasja i sposób na życie.Jestem właścicielką bardzo fotogenicznego i cierpliwego wałacha Black Cat. Wolny czas spędzam najczęściej w stajni. Sesje wykonuje głównie w województwie śląskim i w województwach graniczących, ale dla mnie nigdzie nie ma za daleko , często można mnie także spotkać na zawodach gdzie bywam jako fotograf.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej artykułów tego autora Kinga Klaptocz Drapa
Załaduj więcej w fotograf

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Wakacje w siodle – czyli sesje na obozach konnych …

Lipiec i sierpień to czas wakacji. W tym okresie ośrodki jeździeckie mają pełna ofertę obo…