Startowa wasze teksty Konna wyprawa do gruzji

Konna wyprawa do gruzji

6 min read
0
0
1,897

Gruzja jest to piękny i słoneczny kraj, pełen gościnnych ludzi i koni…
Waszlowani miejsce to znajduje się w południowo-wschodniej Gruzji przy granicy z Azerbejdżanem w dolnym biegu rzeki Alazani, tam właśnie postanowiłam przeżyć swoją przygodę w siodle..
Na naszą wyprawę wybraliśmy się 10 osobową ekipą z Polski, przewodnik czekał już na nas na miejscu. Do Kutaisi przylecieliśmy 4 maja, skąd następnie pojechaliśmy tamtejszym autokarem do Tibilisi spędziliśmy tam jedną noc i kolejnego dnia wyruszyliśmy do Waszlowani. Podróż busem trwała około 4 godzin, z postojem na tamtejszym „targu”
W Dedoplistskaro głównym mieście Waszlowani w siedzibie Dyrekcji Parku Narodowego uzyskaliśmy przepustki na wjazd do strefy przygranicznej oraz dokonaliśmy opłaty za przebywanie na terenie Parku. Następnie przez góry, które prowadziły „donikąd” a w około otaczały nas same polany ,w końcu dojechaliśmy na miejsce!

Konie, w około same łąki i przepiękne widoki, spokój cisza….
Najlepsze miejsce na odpoczynek z daleka od telefonów, internetu, natłoku pracy, idealny azyl…
Rozłożyliśmy namioty.

Zjedliśmy pyszną gruzińska kolacje i z niecierpliwością oczekując niespodzianek nowego dnia, poszliśmy spać. Rano po śniadaniu zaczęliśmy wybierać konie, pakować się w sakwy i wyruszyliśmy w teren. Dwóch gruzińskich przewodników prowadziło nas po szlakach. Widoki zapierały dech w piersiach…

Przez dwa dni spaliśmy w namiotach u Gruzina,który udostępnił nam swoje konie. W trzecim dniu spakowaliśmy namioty oraz nasze rzeczy ( ubrania i namioty jechały w samochodzie, który później dojechał na miejsce noclegowe) , jazda konna trwała kilka godzin W bungalowach spędziliśmy ostatnie dwie noce. Pewnie wiele osób zadaje sobie pytanie, gdzie wtedy były konie?

pasły się z 200m od bungalowów 🙂 Przez te wszystkie dni codziennie podróżowaliśmy przez wiele godzin po czym wracaliśmy na miejsce noclegowe.
Czas bardzo szybko zleciał a wiadomo że co miłe to się szybko kończy, pokonaliśmy 140 km. Ostatniego dnia pobytu w Parku spakowaliśmy się i wróciliśmy na farmę Gruzina, który był naszym przewodnikiem, dojeżdżając na miejsce złapał nas deszcz, jednak był to jednorazowy incydent podczas całego naszego pobytu w Gruzji… W mocnym deszczu musieliśmy rozsiodłać konie i czekać na busa, który miał nas zawieźć z powrotem do Tibilisi.

Co ze sobą zabrać ?

Najlepiej sprawdzą się ubrania na „cebulkę” nigdy nie wiadomo jaka może być pogoda, rano wyjeżdżasz jest zimno a 2 godziny później upał. Lepiej ubrać kilka warstw zamiast jednej bardzo ciepłej (znaczne zmiany temperatur w zależności od pory dnia i miejsca), ubranie przeciwdeszczowe (pogoda przeważnie była słoneczna, tylko ostatniego dnia dopadł nas deszcz ), bryczesy lub inne spodnie w jakich jeździcie, sztylpy(czapsy) i mocne buty (niekoniecznie sztylpy raczej lekkie buty trekkingowe ). Do tego oczywiście ochrona głowy najlepiej kask.

Jakie umiejętności jeździeckie powinna posiadać osoba wybierająca się na taką eskapadę ?
Wyjeżdżając na taką wyprawę powinieneś/aś swobodnie poruszać się we wszystkich 3 chodach i mieć opanowane podstawy jeździectwa. Konie, które biorą udział w wyprawie są odważne, spokojne i posłuszne, nie ponoszą na otwartej przestrzeni i nie boją się psów pasterskich. Siodła są dość wygodne typowo kaukaskie kulbaki z siedziskiem z miękkich skórzanych poduszek.

Naszą wyprawę organizował NOMADIC LIFE.
Miejsce, ludzie nie do opisania, każdemu polecam wycieczkę właśnie w to miejsce, na pewno nikt nie będzie żałował. Ja na pewno jeszcze tam wrócę!
Basia

Załaduj więcej w wasze teksty
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej artykułów tego autora Joanna Jakobsen

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Twój przyjaciel nie jest jeźdźcem? Zaproś go na wspólną jazdę konną!

Czy zastanawialiście się kiedyś, jakby to było, gdyby Wasz najlepszy przyjaciel jeździł z …