Startowa Świat Lucky Porady instruktor Zajeżdżanie młodych koni.

Zajeżdżanie młodych koni.

7 min read
0
2
815

                W związku z częstymi zapytaniami z Waszej strony o sposób na zajeżdżenie młodego konia, zdecydowałem się na napisanie tego artykułu. Wielu z Was prosi o filmik z powyższego zagadnienia, niestety jest on bardzo trudny do zrealizowania z poniższych powodów:
– w tej chwili nie posiadamy niezajeżdżonego konia
– zajeżdżanie młodego konia jest dosyć skomplikowanym zajęciem i dodatkowo czasami może się okazać niebezpieczne. W związku z tym nie możemy sobie pozwolić na obecność kamery oraz całej ekipy realizującej odcinki, gdyż mogłoby to rozkojarzać młodego rumaka.
                Nie mniej jednak w tym artykule słowami spróbuje Wam opisać jak w moim wykonaniu wyglądało zajeżdżanie koni. W tym miejscu muszę podkreślić, iż jest to zajęcie dla doświadczonego jeźdźca z wieloletnim stażem, dlatego nie próbujcie robić tego sami!!
                Często młode konie przychodzą do zajeżdżenia “prosto z łąki”. Dlatego pierwszym zadaniem jest przyzwyczajenie konia do naszej obecności przy nim, poprzez wykonywanie wspólnie prostych czynności jak: zakładanie kantara, czyszczenie, stopniowe uczenie go podawania nóg, lonżowanie (najlepiej w lonżowniku lub na małej hali). Dzięki temu koń uczy się pewnych praktycznych zachowań ułatwiających naszą współpracę oraz zaczynamy zdobywać jego zaufanie. Zaufanie, dzięki któremu koń będzie bardziej skłonny do uczenia się od nas nowych rzeczy.
                Kolejnym etapem jest przyzwyczajanie go do czapraka oraz ogłowia z wędzidłem. Na początku robimy to w boksie albo w myjce, a następnie zaczynamy pracę na lonży. Gdy czujemy, że koń spokojnie daję się lonżować i przyzwyczaił się już do obecności siodła oraz kiełzna, przechodzimy do następnego, najważniejszego etapu – wsiadania.
                Przed pierwszym wsiadaniem warto konia porządnie zmęczyć, dzięki czemu zmniejszy się jego czujność i płochliwość. Trzeba pamiętać o mocnym dociągnięciu popręgu ,gdyż w wypadku gdyby koń nas poniósł, siodło może zjechać i co za tym idzie spowodować upadek. Pierwsze wsiadanie możemy zrobić w lonżowniku, oczywiście przy pomocy drugiej osoby (najlepiej obytej przy młodych koniach), która będzie trzymać naszego rumaka. Na początku wkładamy nogę do strzemienia i patrzymy jak koń reaguje. Jeżeli się nie boi, próbujemy na początek przewiesić się przez siodło. Jeżeli widzimy, że koń nie zwraca na nas dużej uwagi próbujemy pomału wsiąść na niego. W momencie kiedy nam się to uda od razu wkładamy drugą nogę w strzemię, jedną ręką łapiemy wodzę a drugą przytrzymujemy się grzywy. Następnie prosimy pomocnika żeby oprowadził nas po kole w stępie. Gdy czujemy spokój u naszego rumaka to próbujemy sami jechać dookoła stępem (oczywiście na lonży), a
następnie przechodzimy do kłusa. Po kilku okrążeniach przechodzimy do stępa i przygotowujemy się do zsiadania.
                Podjeżdżamy do środka do naszego pomocnika i przy jego pomocy (trzyma konia) pomału zsiadamy z konia. Warto go w tym momencie nagrodzić jego ulubionym smaczkiem, a następnie dwa, trzy razy powtórzyć wsiadanie i schodzenie.
                Mam nadzieję, że powyższy artykuł chociaż w minimalnym stopniu zaspokoi Wasze
zainteresowanie zajeżdżaniem młodych koni. W następnym artykule napiszę Wam jak wyglądają pierwsze treningi ze świeżo zajeżdżonym koniem. I pamiętajcie: Nie róbcie tego sami!!

autor: Adam

Załaduj więcej w instruktor
  • Jazda po prostokącie.

  • Hubertus.

    Hubertus – święto myśliwych, leśników i jeźdźców, organizowane przez jeźdźców na zakończen…
  • Wodze pomocnicze.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
  • Jazda po prostokącie.

  • Hubertus.

    Hubertus – święto myśliwych, leśników i jeźdźców, organizowane przez jeźdźców na zakończen…
  • Wodze pomocnicze.

Załaduj więcej artykułów tego autora Joanna Jakobsen

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Zdrowie jeźdźca vs przyjemniejsza jazda.

W jeździe konnej największe obciążenia ponoszą konie. Co do tego nie ma żadnych wątpliwośc…