Startowa wasze teksty Muzyka w życiu koni

Muzyka w życiu koni

3 min read
0
0
1,617

Istnieje kilka zastosowań muzyki w życiu konia, nawet nie wiemy jak bardzo może nam ona ułatwić codzienne obcowanie z końmi.

Naukowo potwierdzone, że konie, które słuchają muzyki w radiu – włączona dowolna stacja nie zbyt głośno, ale wystarczająco wyraźnie – są bardziej zrelaksowane, rozluźnione i nie nudzą się pod czas dnia, kiedy nie mają co robić. Również, gdy jest jakaś sytuacja stresująca np. fajerwerki z okazji sylwestra lub mocny jesienny wiatr, który obecnie zdarza się prawie każdego wieczoru, muzyka skupia uwagę konia na sobie, a nie na stresującym czynniku.

Muzyka na zawodach – bywa dopingująca i motywująca dla konia podczas finałowej rozgrywki w skokach, a znowu w ujeżdżeniu podczas ostatniego już dnia zawodów na konkursie do muzyki dowolnej pomaga koniowi balansować odpowiednim tempem . Jest to czynnik oczywiście nie zawsze mający pozytywny wpływ na konia, gdyż na zawodach może wystraszyć się głośników lub nagle bardzo głośno włączonej muzyki, jednak gdy koń jest bardziej już doświadczony, spełnia to swoje zadanie.

Muzyka na treningach – przede wszystkim, gdy jeździmy sami, pozwala nam się rozluźnić, a przede wszystkim umila nam czas, gdy nie ma trenera, z kolei na treningach lepiej jest skupić się w 100% na uwagach i wskazówkach trenera niż na słowach ulubionej piosenki, która akurat uplasowała się w TOP10 tego dnia.

Głos w radiu sprawia, że konie nie czują się samotnie, w efekcie tanim kosztem możemy im sprawić nowe zajęcie. A u was w stajni jest radio włączone cały dzień? Wasze konie nie boją się muzyki na zawodach? Koniecznie podzielcie się swoimi opiniami i doświadczeniami w komentarzach!
A. Urbaniec

Załaduj więcej w wasze teksty
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej artykułów tego autora Kasia

Nazywam się Katarzyna Zawalska-Furtak. Swoją przygodę z końmi rozpoczęłam jako mała dziewczynka, szybko stała się to moją pasją, a teraz także sposobem na życie. Kurs instruktorki ukończyłam w 2003 roku w Lewadzie. W 2007 roku ukończyłam studia podyplomowe Hodowla Koni i Jeździectwo na Uniwersytecie Rolniczym we Wrocławiu, oraz kurs sędziowski w Lesznie. Obecnie pracuje jako instruktor rekreacji w zaprzyjaźnionej stajni. Prowadzę także treningi dla osób indywidualnych posiadających własne konie. Zajmuje się przygotowaniem do odznak jak i do egzaminu na trzecia klasę sportową. Czynnie sędziuje, posiadam druga klasę sędziowską w skokach przez przeszkody. W 2016 roku zostałam wybrana do kolegium sędziów w województwie śląskim.

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Czy posiadanie konia, równa się z wiecznie pustym portfelem?!

Myślę, że każda osoba, która miała styczność z jazdą konną, doskonale zdaje sobie sprawę, …