Startowa wasze teksty Bryczki kontra urlop

Bryczki kontra urlop

2 min read
0
0
447

Czy to wakacje czy to ferie, nie ważne jaka pora roku lub pogoda, sytuacja jest ta sama. Idziemy sobie spacerkiem po rynku Krakowskim i widzimy bryczki z kolorystycznie dopasowaną parą koni. Fajnie ale chyba dla ludzi, którzy nie
jeżdżą konno. Widok przykry jednak nie zawsze, można czasem spotkać zadbane konie, z dopasowanym sprzętem, zrobionymi kopytkami i siankiem, które mogą sobie skubać jak nie ma klientów. Jednak to znacznie rzadszy widok. Gdyby nie było popytu, nie było by bryczek. W górach już dość głośno było o niektórych sprawach, które dla nas – koniarzy są nadal bardzo przykre, szczególnie to, że nic nie zostało zrobione z tą kwestią.

Co możemy z tym zrobić? Przede wszystkim przemyśleć sprawę, skoro jesteśmy na wakacjach/urlopie może warto przespacerować się i spędzić czas z rodziną i znajomymi – nie warto się śpieszyć a ruch to zdrowie. Oczywiście nie
wrzucajmy wszystkich do jednego worka, my widzimy tylko „tu i teraz”. Mój koń też czasem ma robione kopyta po terminie, a nie nazwała bym się wyrodną właścicielką. A siano? Niektóre konie to małe brudaski i by naśmieciły tylko, a w końcu rynki czy Krupówki to miejsca publiczne gdzie kilkadziesiąt tysięcy ludzi dziennie odwiedza i przechodzi.

Artykuł ma na celu jedynie wyjaśnić pewne kwestie i poszerzać świadomość młodych obywateli aby wszystkim się dobrze żyło i odpoczywało na wyjazdach.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej artykułów tego autora Joanna Jakobsen
Załaduj więcej w wasze teksty

Dodaj komentarz

Sprawdź też

40 % Polaków boi się koni. Dlaczego?

Widzieliście tą przerażoną minę przechodnia, kiedy jechaliście w teren? Może opowiadaliści…